Archiwa tagu: Ona

rozum

Powoli widzę postęp, zacząłem rozumieć Szymka, uświadomiłem sobie to, że ma kogoś, kto zaczyna być ważny dla Niego. Może ciężko powiedzieć mi, że jestem z tego zadowolony, ale nie życzę mu źle, zawsze chciałem by był szczęśliwy, jeśli On taki będzie to ja też muszę być szczęśliwy, cieszyć się Jego szczęściem. Wczoraj był u mnie tuż przed spotkaniem z Nią, nie wiele o tym rozmawialiśmy, ale nie byłem zły, czy nie czułem większej urazy. Powoli akceptuję to. Oby tak dalej.

Swoją drogą to chyba efekt tego, że obejrzałem dwa filmy: “Twój na zawsze” oraz “Pożyczony narzeczony” coś to dało, trochę się uspokoiłem, dziś co prawda wziąłem tabletki uspokajające ale sam nie wiem po co. Tak na wszelki wypadek;)

 


Czwartek pytań bez odpowiedzi

Dzień jak co dzień rozpocząłem późno, ostatnio jakiś zmęczony jestem. Pojechałem na zajęcia, z których zresztą szybko się urwałem. Popołudnie spędzone w książkach, notatkach w przygotowaniu do następnego kolokwium.

Jest wieczór, ja znów zastanawiam się w którą stronę pójść, mam wrażenie, że stoję na rozdrożu, ale brak mi odwagi by gdzieś pójść. Chcę przez to powiedzieć, że mam dwie drogi wyboru. Jedna to ta (raczej od serca) żyć tak jak żyję, nie wprowadzać zmian, żyć ślepym uczuciem do Niego. Druga droga to rozpocząć coś nowego z Koleżanką, która jest fajna, mądra, życzliwa i wiem, że ona by tego chciała. Tylko jak przekonać serce, że rozum ma rację? Jak żyć z kimś, nie będąc w pełni szczerym – przecież mam podwójne oblicze, no nie?

Od kilku dni nurtują mnie te pytania, a granie na zwłokę, nie popłaca, wiem, że rani..


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.